środa, 12 lutego 2014

Rozdział 28


"Jesteś moim osobistym aniołkiem"
                                    
*oczami Harr'ego*

- Chcesz to skończyć tu i teraz, na zawsze? - Spytałem upewniając się czy to nie czasem moja wyobraźnia nie płata mi figli. Uwierzyć, że te słowa wyszły z jej ust to tak jakby żyć całe życie w kłamstwie. Wydawało by sie że taka wypowiedź nigdy nie wyjdzie z jej ust, nie doceniłem jej?
- Ty to skończyłeś sam, swoim zachowaniem, swoją obojętnością - patrzyłem jak z jej oczu spływają łzy, jak kropelka za kropelką tworzą mokre ścieżki na jej policzkach, czemu nie byłem w stanie ich otrzeć? Czemu nie mogłem sprawić, że przestała by płakać? Sam doprowadziłem do jej smutku, rozpaczy i zawiedzenia. Zawiodła się na mnie. Powinienem być inny? Lepszy?
- Natalia..
- Chcesz jeszcze coś powiedzieć na temat Niall'a i mnie? - Spytała jedną ręką ocierając mokrą ciecz. Jej mina była zawzięta, udawała silną. Jej oczy mówiły, że pragnie żeby by to wszystko się skończyło. Ja natomiast miałem nadzieję, żeby to ocalało.
- Ja.. nie, czemu tak go bronisz? - zapytałem zapominając się ugryźć w język.
- Bo mnie wspiera, bo jest przy mnie wtedy kiedy ty masz mnie w dupie, bo mi pomaga, bo nie jest takim cholernym dupiekiem, jak ty Styles - odparła z przekonaniem perfidnie wpatrując się w moje oczy. Zależało jej na nim, a ja? Ja traciłem w jej oczach, przez dziecinne zachowanie stawałem się nikim. Poziom ciśnienia znacznie mi się podniósł. Widocznie jest lepszy.
- To może się z nim kurwa od razu ożeń?! - krzyknąłem z pretensjami. Po raz pierwszy czułem się gorszy. Prawda jest taka, że bez niej będę gorszy, beznadziejny. Czemu myślę jedno, a mówię drugie?
- Już zapierdalam, przynajmniej nie będzie mnie okłamywał i zdradzał! - odwarknęła, nie poznałem jej. Zacząłem zastanawiać się czy ja ją tak zmieniłem. - Jestem taką samą suką jak ty jesteś Harruś. - spojrzałem na nią zdziwiony. Miałem mieszane uczucia, kochałem ją jasne, że tak, ale moja duma nie pozwalała na przegranie tak idiotycznej kłótni. Nie potrafiłem się przemóc i powiedzieć jej głupiego przepraszam, kiedy ona myślała i wyzywała mnie od najgorszych. Miała racje, prawda?
- Fajnie - powiedziałem bezmyślnie. Stałem w bezruchu czekając, aż ona coś zrobi, powie. W sumie bardziej czekałem na to, kiedy się obudzę z tego snu i będę mógł nią znów przytulić.
- Super -odparła kierując się do drzwi.
- Zajebiście - powiedziałem trzaskając drzwiami i wychodząc z domu. Bez zastanowienia wybrałem numer Clary. Sam dokładnie nie wiedziałem dlaczego, może potrzebowałem kogoś kto zamiast mnie zjebać pocieszy, a nawet poprze? Wiedziałem, że nie zachowałem się fair, ale chciałem, żeby ktoś mi powiedział, że nie jestem taki zły, że nie jestem najgorszy, że to jakoś naprawię. Gówno prawa, jesteś skurwielem Styles!

*oczami Natalii*

Leżałam wtulona w idealną klatę Horan'a, po co chwila pociągałam nosem, a jego pokój zapełniony milionem białych chusteczek. Nie umiałam się opanować, a każde słowo wydane z moich ust nawet nie przypominało normalnego wyrazu. 


- Cichutko, już jest dobrze - usłyszałam jego ciepły głos i poczułam jego rękę muskającą moje włosy. Poczułam się jak małe dziecko, które uspakaja mamusia.
- Dziękuję - wyszeptałam.
- Ej, ale aniołki nie płaczą - odparł odtykając mojego nosa, zachowywał się tak bardzo dziecinie, a jednocześnie słodko. Tak bardzo starał się, żeby na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Byłam zła sama na siebie, że nie mogłam tego zrobić.
- Nie jestem aniołkiem - zaprzeczyłam głową.
- Jak nie? Jesteś moim osobistym aniołkiem - Odparł całując mnie w policzek.
- Cieszę, że cię mam Horan - obróciłam się na drugi bok - Inaczej by mnie już tu nie było. - Szepnęłam. Ziewnęłam wtulając się w niego jeszcze bardziej.
- Myślisz, że on mnie przestał kochać tak z dnia, na dzień czy nigdy mnie nie kochał?
- On cię dalej kocha, wróci zobaczysz. - szepnął, bez zastanowienia, jakby wiedział, jakby miał pewność, że tak naprawdę będzie.
- Ma tą gościarę - odkwitowałam.
- Ale ty jesteś lepsza - powiedział całując mnie w czubek głowy - Chcesz z nim dalej być prawda?
- Nie da się tak szybko przestać kochać, nie da się odkochać.
- Coś o tym wiem - szepnął ledwie słyszalnie.
- Co powiedziałeś?
- Że nic o tym nie wiem... [...]

*oczami Harr'ego*


- Zostawiła cię? - Usłyszałem jej ciepły i dźwięczny głos. Nałożyła nogę na nogę i wyprostowała się na krzesełku w barze. - To, że nie zostawiła nie znaczy, że możesz mi się tam patrzeć Styles - zaśmiała się, poklepując mnie w ramię.
- A właśnie, że mogę, bo ja wszystko mogę - powiedziałem czując, że mój język plączę się od nadmiaru alkoholu. - I ci powiem, że masz śliczne.

- Ale co? - Spytał odgarniając grzywkę za ucho i popijając drinka z butelki.
- Nogi i koloreczek włosów zmieniłaś
-Bredzisz głupoty Harry - ponownie się zaśmiała - Chcesz? - spytała pokazując na folijkę z białym proszkiem. 


- Co to? - Spytałem zaciekawiony, zawartością opakowania.
- Coś poczym świat staję sie różowy - odparła zachęcająco się uśmiechając.
- Nie, nie -powiedziałem wyciągając jedną rękę do przodu i przecząc. Przytuliła mnie do siebie zawieszając ręce na mojej szyi, po mimo tego, że byłem pijany czułem że robiła coś za moimi plecami. Chyba byłem za głupi, żeby jakoś zareagować.
- Pijemy Styles, za bycie znów wolnym - powiedziała wpychając mi do ręki szklankę. Bez sprzeciwów wpiłem całą zawartość jednym łykiem jak to miałem w zwyczaju dzisiaj. Potem faktycznie zrobiło mi się różowo, ale  nie byłem zbytnio przekonany od czego. Gadam bez sensu, nawet myślę bez sensu.
- Idziemy do mnie? - Spytała lekko przygryzając wargę. Uśmiechnąłem się lekko, nie byłem w stanie nawet odpowiedzieć. Poddałem się jej, ciągnęła mnie za rękę. Zmierzaliśmy do nikąd. 


17 komentarzy:

  1. upssss... Styles się upił(ha ha ha) i dobrze mu tak :* cały czas zgrywa palanta, to niech i on pocierpi xD tylko ta biedna Natalia, dlaczego i ona musi tak cierpieć? i Horan. kurde powstał trójkącik wzajemnego cierpienia i rozpaczy :p
    Buziaczki :*
    P.S. bardzo mi się podoba nowy wygląd bloga ;P tło jest pięęęękne ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Ale jak Styles się z nią prześpi to będzie istny armagedon.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :))) Więcej info tu: http://little-white-lies-fanfiction-hs.blogspot.com/2014/02/witam-i-powracam-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;D czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  6. a 28? :c next, next, next!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. super, dawaj next szybko!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham tego bloga. proszę nie czekaj na komentarze pisz następny, uwielbiam czytać takie blogi, a to mój ulubiony <3

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mogę się doczekać następnego!!! ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. N A S T Ę P N Y !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. *.* <3
    to mówi samo za siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. super piszesz! nie mogę się doczekać następnego!

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedy następny? ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. dawaj następny, wczytałam sie xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezu, masz talent kochana *.* Aż się poplakalam jak to czytałam c': Ślicznie, brak mi słów poprostu! Błagam, nie czekaj na komentarze i pisz dalej! Postaram się udostępniać tego bloga gdzie się da ;) Czekam na next ;* <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za opinie! :)