czwartek, 10 kwietnia 2014

Rozdział 32


"Od dłuższego czasu kocham Natalię, ale to nic, przecież tylko Harry cierpi"


*oczami Natalii*
- Lądujemy.
- Co ty wygadujesz, Niall?
- Umm, ja nie Niall, oznajmiam Pani, że lądujemy, proszę zapiąć pasy - Szybko podnosiłam się z fotelowego oparcia. - Zły sen?
- Coś w tym stylu - odparłam. Kobieta uśmiechnęła się pocieszająco i poszła wykonywać dalej swoją pracę. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu. Kilkanaście nieodebranych połączeń od Liam'a, Louis'a i Zayn'a. Szybkim ruchem napisałam sms-a do Niall'a.

"Miałeś racje, przepraszam.
Moje miejsce jest z Tobą, z Wami.
Wiesz chyba zdecydowanie za bardzo bym tęskniła.
Wracam najszybciej."

*oczami Niall'a*

Uśmiechnąłem się sam do siebie i zbiegłem szybko po schodach przewracając się parę razy. Chłopcy znajdowali się w salonie zajmując codziennymi sprawami, a Harry chyba właśnie leciał do Natalii.
- Wróci - powiedziałem widocznie zadowolony. 




- Harry załatwił to tak szybko? - Spytał zdziwiony Liam.
- On jeszcze nawet tam nie doleciał - wtrącił się Lou.
- Jezu, nie ważne!
- Cieszysz się chyba aż za bardzo - zauważył Zayn. Dziwnie się na mnie spojrzał. W zruszyłem tylko ramionami, by udawać moją obojętność.
- A ty się nie cieszysz? Stała się tu jedną z nas, jak taka siostrzyczka. Zaczęła należeć do rodziny One Direction - powiedziałem pewnie. Przez te parę miesięcy zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że tu jest. Że codziennie ją widuję, nie ważne, że czasami z grymasem na twarzy lub oczami przepełnionymi łzami. Liczyło się dla mnie, że po prostu mogę ją zobaczyć. Dziwnie by było rozmawiać z nią tylko przez telefon i widywać się tylko i wyłącznie przez internetową kamerkę, zamazaną w pikselach.
- Oczywiście, że się cieszę! - Również się uśmiechnął.
- Myślę, że powinniśmy to skończyć - powiedział Louis przeczesując ręką włosy. Nagle w pomieszczeniu zapadła drętwa cisza, a w powietrzu było czuć zdenerwowanie. - Harry zranił Natalie, ale też cierpi.
- Myślisz, że jego cierpienie może się równać z tym co Natalia czuła? - Spytał Liam. Za wszelką cenne chciał ukarać Harr'ego. Jako tata zespołu i zapewne jako kuzyn i opiekun Natalii.
- Ciągnie się to zbyt długo - Stwierdził Zayn.
- Przecież nawet nie wiemy o co tu chodziło. - stałem z boku przysłuchując się wymianie zdań. Nie byłem pewny tego czy powinienem się odzywać.
- Nie wiemy nawet kim jest ta dziewczyna - Przecież doskonale wiem, kim ona jest i ile znaczyła dla Harr'ego. Odezwij sie Niall.
- Nie zdradził Natalii, po prostu kłamał - odkąd pamiętam Louis zawsze bronił Harr'ego. Bronił go jak swojego, małego braciszka. - Myślę, że musimy wrócić do tego co było, pogodzić ich. Każdy może popełnić błąd - Przełknąłem głośno ślinę. Wrócić do siebie?
-  Niall, co o tym myślisz? - Wzruszyłem ramiona, zdegustowany tematem ich rozmowy. Spojrzałem na każdego z nich po kolei, naprawdę myśleli, że mogą ich ponownie połączyć razem?
- Myślę, że jeżeli w ogóle, to powinni sami do takiego wniosku dojść. - odparłem.
- Zgadzam się -potwierdził Liam.
- Niall, czemu jesteś temu tak przeciwny? - usłyszałam pytanie, co automatycznie sprawiło że zakrztusiłem się własną śliną.  Co mam im powiedzieć? "Od dłuższego czasu kocham Natalię, ale to nic, przecież tylko Harry cierpi" Co? Liam zaczął klepać mnie po plecach.
- Już dobrze - odparłem powstrzymując jego rękę, która jakby nie było z dość dużą siło uderzała mnie po plecach.
- Chociaż ich pogódźmy - powiedział Louis.
- To chyba możemy zrobić, prawda Niall? - spojrzałem na Zayn'a, który wymownie się na mnie patrzył. Pokiwałem twierdząco głową. Przełknąłem głośno ślinę opuszczając pokój. Usiadłem przy stoliczku w kuchni, zastanawiając sie czy przypadkiem mulat nie domyślił sie co do moich uczuć. Oparłem głowę o zgiętą w łokciu rękę i zacząłem tempo się patrzyć w widok za oknem. Może po prostu nie jest mi przeznaczona? Traktuje mnie jak najlepszego przyjaciela, czuję się dziwnie chcą przekroczyć tą granicę, bo wiem, że ona tego nie chce. Napisała, że jej miejsce jest ze mną. Myślę, że pisząc to nie miała pojęcia jak dużo emocji to jedno zdanie u mnie wywoła. Że te kilka składnych literek sprawią, że uśmiech  nie zejdzie mi z twarzy. Jestem idiotą, to bez sensu.
- Od jak dawna? - usłyszałem głos za sobą, co automatycznie sprawiło, że się obróciłem.
- Co? - spytałem zdezoriętowany, patrząc się na poważną twarz Malik'a.
- Od jak dawna ją kochasz idioto?
- Skąd ty, co? - delikatnie mnie zatkało.
- Niall, nie znam Cię od dziś. Na każdym kroku widać jak bardzo sie cieszysz z jej obecności. Tak specyficznie na nią patrzysz. Jeszcze nigdy tego u ciebie nie widziałem - stwierdził. - Czemu jej tego nie powiesz?
- Mam zburzyć wasze plany, co do ponownego połączenia ich. Zresztą, może ona faktycznie tęskni za Harry'm? Może chciała by do niego wrócić? Może wtedy była by szczęśliwa? - westchnąłem.
- Matko, jak ty ją kochasz - szepnął otwierając szerzej oczy. Wzruszyłem ramionami lekko się uśmiechając.
- Raczej nie mogę tego zmienić [...]  



*oczami Natalii*

- Harry? - spytałam bardziej sama siebie niż chłopaka, który było oddalony ode mnie o jakieś pięć metrów. Jego lokowata fryzura specyficznie wyróżniała się z tłumu. Przepychając się po miedzy ludzi znalazłam się bliżej Styles'a.
- Znalazłem cię! - krzyknął zmniejszając jeszcze bardziej odległość po miedzy nami.
- Co ty tu robisz? - spytałam niezrozumiale. Wydawało mi się, ze o moim wyjeździe wiedział tylko i wyłącznie Niall, który i tak już otrzymał ode mnie sms'a, że wracam.
- Chciałem na wstępnie przeprosić, boże wiem zawiniłem! Te wszystkie kłamstwa to wszystko wydawało mi się wtedy takie nie groźnie, bez konsekwencji. Nie zorientowałem się nawet kiedy zacząłem cię tracić. - Spuścił wzrok na swoje buty - Niall, miał racje powinienem był ci powiedzieć dokładnie kim jest ta dziewczyna, nie zastanawiałem się nad tym wtedy. Wiesz wydawało mi się, że to wszystko jest proste i bez komplikacji.  Wiesz jak bardzo brakuje mi rozmów z tobą, twojej obecności? Tego wszystkiego co razem stworzyliśmy? Chciałbym, żeby było jak dawniej. - Delikatnie się uśmiechnęłam, co z pewnością dodało mu odwagi. 



- Wybaczam - ucięłam jedynym słowem.
- Naprawdę?
- Harry, to nie jest tak, że teraz wszystko będzie po staremu. Możemy spróbować być przyjaciółmi, ale ja ci nie ufam, przepraszam, ale tak jest. Wiesz po mimo tego, że to tak bolało, to cały czas czekałam na te głupie przeprosiny wiesz? A skoro specjalnie dla mnie tu przyjechałeś, dobrałeś tak ładnie słowa to no cóż nigdy długo nie potrafiłam się gniewać - zaśmiałam się cicho. - Zresztą jakby nie było, przyzwyczaiłam sie już do ciebie. - Nagle w jego oczach zaczęły wirować te specyficzne iskierki radości. Ja sama nie potrafiłam znieść uśmiechu z twarzy. Czułam, że tego właśnie potrzebowałam. Zakończyć to wszystko szczęśliwie. 



- Przyjaciele?
- Przyjaciele.  

-----------------------------------------------------------------------------
Zapraszam również tu -> Half a heart
Pojawiła się również ankieta, dużo dla mnie znaczą głosy także. :)

21 komentarzy:

  1. Słodziutko.
    Happy end na końcu i tak można żyć dalej.
    Ale szczerze wolałabym jakby Niall powiedział co do niej czuje, bo to jakoś trudno przetrwać ze Natalia jest sama. A Malik taki szybkie, nie spodziewałam się tego.
    Rozdział cudo oczywiście czekam na kolejny. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezuuuu...jak Ty zajebiście piszesz aż brak słów

    OdpowiedzUsuń
  3. O Boziu ♡.♡ już prędzej myślałam, że to Lou się domyśli, a nie Zayn. Chociaż taką wersję uważam za lepszą :)
    I oczywiscie Natalie musiała wybaczyć Hazzie, moglaby się dłużej gniewać, jestem za to na nią zła.
    Czekam teraz na moment, gdy chlopaki się dowiedzą o uczuciach Niallera <3 i oczywiście na powrót tej dwójki do domu =_=
    Buziaczki kochana ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział!Szczerze mówiąc liczę że Niall będzie z naszą Natalią , jednak nie chcę by Harry potem nienawidził Nialla...Takie dziwne.Ale serio kocham to opowiadanie , z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.Dużo weny kochana <3

    Mój blog:
    http://jedyna-op.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż 18 komentarzy?! Ehh... Powiem Ci tyle:
    zajemegabiste to jest ! <3 wielbię cię. Jesteś moją idolką xD <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten blog...bark słów by go opisać!A co do rozdziału mam nadzieję ,że Niall i Natalia będą razem...jejku ten blog to mi się po nocach śni xDD jest świetny tak jak już wcześniej pisałam brak słów czekam na next! ♥

    A to mój blog:
    http://onedirectionjaicodalej.blogspot.com/2014/04/bohaterowie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. o mój Boze kobieto czekamy na nexta ciekawe co zrobi Niall jak Natalia wróci do domu? jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  8. zajebisty rozdział nic dodać nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  9. u lala nasz nialler i natalia chyba beda razem

    OdpowiedzUsuń
  10. :* :* ja i moja siostra twojego bloga kc<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nialler powinien powiedziec natalii a tym ze ja kocha

    OdpowiedzUsuń
  12. 19 komentujacym jestem więc hohoho :)
    rozdzial swietny, BAAARDZO PROSZE CIE o zajrzenie do mnie bo zalezy mi na twojej opinii
    Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam prośbę mogłabyś dać jakieś nowe tło do bloga?

    OdpowiedzUsuń
  14. Człowieku!
    Prosiłaś mnie o ocenienie bloga. To ja powinnam cię prosić ;)
    To ty masz czytelników którzy komentują xD
    Ogólnie bardzo mi się podoba. Da się wyłapać kilka błędów w szyku zdania, ale nie martw się - każdy to robi. Fajny pomysł na opowiadanie. Na pewno tu jeszcze zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za opinie! :)